Kazik - genialne piosenki
Świat co mnie otacza przestał mieć znaczenie Odkąd ciebie poznałem, utraciły na ważności Rzeczy traktowane jako wielkiej wartości Niech nazywa kto chce to objawienie To jest tak: ktoś jest dzieckiem, potem rośnie Coraz więcej się uczy, coraz więcej poznaje Są chwile kiedy myśli, że posiadł mądrości Żadna szkoła nie nauczy miłości Smutek atakuje potem radość bez sensu "Proszę, niech mama się odsunie od kredensu" Raz czuję się młody, znów czuję się stary Na taki stan nie mam wiary Wtedy szybko się pojmuje, co znaczy tęsknić I radość z okazji z kimś kogo kochasz być Nogi same niosą do słońca Nie myśli, że można się popalić od gorąca Wtedy tracą na znaczeniu rzeczy w które się wierzy Tylko na jednym życiu ci zależy No bo miarą życie zaczyna być mierzone Tak właśnie. To pojęcia to trudne Można czuć, że ten stan wszechogarniający Jest uczuciem bycia wszystkowiedzącym Albo odwrotnie. Jest się głupim Dużym albo małym, słabym lub silnym Gdy cię widzę, cały świat przestaje istnieć Gdy cię nie ma, nie mogę przestać o tobie myśleć Te zdarzenia premierowe mają też to do siebie Że wydaje, że się wie jak jest w niebie A niebo tak naprawdę to tylko chmury Na powaga tak, czy to żart ponury Naprawdę człowiek w coś musi wierzyć i chce Nawet wtedy, gdy zaklina się i mówi że nie A fakty są takie: Bóg istnieje Do księgi żywota nie wszystkich zapisuje Gdyby było inaczej, to by było przejebane Żyć w tym psychiatryku bez nadziei nad ranem We dnie i w nocy. I nie ma innych zbawców Choć religia mamony też ma wielu wyznawców To była dygresja, wracając do sedna Tak na całość, taka chwila jest jedna Krótsza, dłuższa i inne są zdania Że jest ich więcej lub że wcale ich nie ma Gdy cię widzę, cały świat przestaje istnieć Gdy cię nie ma, nie mogę przestać o tobie myśleć Gdy cię widzę, cały świat przestaje istnieć Gdy cię nie ma, nie mogę przestać o tobie myśleć Teraz konkret. Podajesz bagaż mój z wagonu Jestem szczęśliwy, że cię będę miał tu Potem bagaż podaję, gdy wsiadasz do wagonu Załamka kompletna, wszystko bez sensu, na pewno pamiętasz Mamy to szczęście. Ja mam ciebie jak i ty masz mnie Ot, i całe moje zdanie o tym Celebruj to, czego chcesz być dumnym Gdy cię widzę, cały świat przestaje istnieć Gdy cię nie ma, nie mogę przestać o tobie myśleć
Jasne niebo, jasne włosy, oczy takie a nie inne Mam zmysł rozpoznania. Tu nie będzie przeklinania! Kocham cię, nie inaczej, czuję tak nie inaczej Dalej tłumy do prania . Tu nie będzie przeklinania! Mój wydawca złodziejem, od wczoraj - dobrodziejem Zmiany od czucia zarania. Tu nie będzie przeklinania! Terry Jones, Michael Palin, teatr Wierszalin Geniusze porozrzucani. Tu nie będzie przeklinania! Mamy świat swój stały, mamy świat swój cały W mniejszości jest miłość orężem, żoną i mężem... Wężem... Mamy świat swój stały, mamy świat swój cały W mniejszości jest miłość orężem, żoną i mężem... Wężem... Jasne niebo, jasne włosy, oczy takie a nie inne Mam zmysł rozpoznania. Tu nie będzie przeklinania! Kocham cię, nie inaczej, czuję tak nie inaczej Dalej tłumy do prania . Tu nie będzie przeklinania! Mój wydawca złodziejem, od wczoraj - dobrodziejem Zmiany od czucia zarania. Tu nie będzie przeklinania! Terry Jones, Michael Palin, teatr Wierszalin Geniusze porozrzucani. Tu nie będzie przeklinania! Mamy świat swój stały, mamy świat swój cały W mniejszości jest miłość orężem, żoną i mężem... Wężem... Mamy świat swój stały, mamy świat swój cały W mniejszości jest miłość orężem, żoną i mężem... Wężem...
Moje skromne namysły W nocy znowu urosły Tak większe wszerz i wzdłuż Już od pierwszej mojej wiosny Zda się proste pytanie To i prosta odpowiedź Czy obejrzeć to tylko? Czy już trzeba to zdobyć? Obejrzeć | Zdobyć | 4x Przyklejony do szyby Spędzam krócej lub dłużej Poranki i popołudnia Czas się nie wydłuża Czy to stoi, czy chodzi? Czy to leży, czy pędzi? Czasem mi się wydaje Że chce tego najwięcej Obejrzeć | Zdobyć | 4x Nieraz leżę bezczynnie Czas przepuszczam przez palce Na dywanie ubranie Brudna ciecz w umywalce Niby proste pytanie Tak i prosta odpowiedź Czy obejrzeć to tylko? Czy już trzeba to zdobyć? Mogę to obejrzeć | Ale czy muszę zdobyć | Każdy jeden daje | Inną odpowiedź | 4x Czy obejrzeć to tylko? Czy już trzeba to zdobyć? Niby proste pytanie Tak i prosta odpowiedź Na dywanie ubranie Brudna ciecz w umywalce Nieraz leżę bezczynnie Czas przepuszczam przez palce Czasem mi się wydaje Że chcę tego najwięcej Czy to stoi, czy chodzi Czy to leży, czy pędzi Przyklejony do szyby Spędzam krócej lub dłużej Poranki i popołudnia Czas się nie wydłuża Czy obejrzeć to tylko? Czy już trzeba to zdobyć? Zda się proste pytanie To i prosta odpowiedź Tak większe wszerz i wzdłuż Już od pierwszej mojej wiosny Moje skromne namysły W nocy znowu urosły Mogę to obejrzeć | Ale czy muszę zdobyć | Każdy jeden daje | Inną odpowiedź | 4x Zobaczy tata Zobaczy tata Zobaczy tata Zobaczy tata...
Ostatnio dodane zestawienia:
QJYBmRgWnpUiMAFQXsmWasze ulubione piosenki:
Najpopularnijesze utwory:
Strony www Ukryta kamera yerba pozycjonowanie warszawa vyrvani
Kazik | Kontakt | Linki | Randki
Warning: include(ll24f55c75acc6dcb6559ec6e02c10ab69.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/polecam.info/kazik/www/index.php on line 1261
Warning: include(ll24f55c75acc6dcb6559ec6e02c10ab69.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/polecam.info/kazik/www/index.php on line 1261
Warning: include() [function.include]: Failed opening 'll24f55c75acc6dcb6559ec6e02c10ab69.php' for inclusion (include_path='.:/usr/share/php5') in /home/polecam.info/kazik/www/index.php on line 1261