Kazik - genialne piosenki

Pierwsza piosenka
Wykonawca: Kazik
Tytu: Wampir z Bytomia
Moje niespełnienie groźne dla każdego 
Społeczeństwo ma miejsce też na kogoś takiego 
Obserwuję tą ulicę ósmy dzień kolejny 
I ciebie, gdy wieczorem powracasz tędy 
Zawsze idziesz lewą stroną ulicy 
Zawsze w tej samej czapce i spódnicy 
Gdy tak patrzę na ciebie, to drżą mi ręce 
Które potem składam Bogu w podzięce 
Gdy przechodzisz pod latarnią naprzeciw sklepu 
To czasem mi cieknie ślina strużką z ust boku 
Wtedy ją wycieram nerwowo i szybko 
Lewą ręką z czarną rekawiczką 

Jesteś na widoku | 
Mam cię na oku | 
Nie unikniesz wydanego wyroku | 2x 

- Zemsta jest moja, mówi Pan 
Ja do swych czynów tego wcale nie dokładam 
Więc czemu to robię, czasem pytam się sam 
Robię i koniec - sam sobie odpowiadam 
A ty idziesz powoli, jak ruchoma skała 
I tak patrzę, że jakbyś wcale się nie bała 
Zaczynam cię podziwiać, gdy patrzę w twoją stronę 
Taka odwaga, gdy dni twe policzone 
Znam twoją drogę dobrze, nawet za dobrze 
Na pamięć każdy ruch twój. Wiele spojrzeń 
Poświęciłem, by cię zgnębić, abyś szans nie miała 
Gdy cię dopadnę i gdy będziesz umierała 
Jeszcze mnie nie znasz, a już nie masz żadnych szans 
Żadna mi nie zbiegła, kiedy wpadłem w trans 
Gdy zaczynam to robić, to się nie kontroluję 
Potem po godzinie znowu coś czuję 

Jesteś na widoku | 
Mam cię na oku | 
Nie unikniesz wydanego wyroku | 2x 

Zawsze idziesz lewą stroną ulicy 
I tak zawsze w tej samej czapce i spódnicy 
Gdy patrzę na ciebie, to drżą mi ręce 
Które potem składam Bogu w podzięce 
Gdy przechodzisz pod latarnią naprzeciw sklepu 
To czasem mi cieknie ślina strużką z ust boku 
I potem ją wycieram nerwowo i szybko 
Lewą ręką z czarną rekawiczką 

Jest zimno, to wiemy oboje 
Gdy mróz zmroził wodę, ja jednego się boję 
Gdy tak idziesz wieczorem, możesz się poślizgnąć 
Coś stanie się, gdy zdarzy ci się potknąć 
A ja chcę ciebie zdrowej, doskonałej 
Wiesz, że myśle o tobie ten czas cały 
Z ust dymi mi para, z nosa wisi kropla 
Tu stoję i stać będę aż do twego końca 

Jesteś na widoku | 
Mam cię na oku | 
Nie unikniesz wydanego wyroku | 4x 

Jutro znowu tu będę, znów cię zobaczę 
I tak codziennie, wreszcie drogę twą ukrócę 
Szkoda wielka, że poznać bliżej mnie nie możesz 
Nie jestem taki potwór, jak mówią o mnie 
Zastanawiam się czasem, jakby razem nam było 
Szczęśliwie czy nieszczęśliwie by się razem nam żyło 
Jesteś dla mnie kimś wielkim, kimś, kogo podziwiam 
Dlatego nie pozwolę, by cię profanował inny 
Znam twoją drogę dobrze, nawet za dobrze 
Na każdy pamięć ruch twój. Wiele spojrzeń 
Poświęciłem, by cię zgnębić, abyś szans nie miała 
Gdy cię dopadnę i gdy będziesz umierała 
Jeszcze mnie nie znasz, a już nie masz żadnych szans 
Żadna mi nie zbiegła, gdy wpadłem w transss...

Druga piosneka
Wykonawca: Kazik
Tytu: Błagam was
Na polu za miastem znaleziono dwa trupy
Ludzie mówią, że to były jakieś ruskie porachunki
Nieprawda, haha, wiem to na pewno
Widziałem dokładnie, jak to wszystko się stało
Podjechały dwa auta, podwarszawskie rejestracje
Wysiedli z nich faceci, którzy mają swoje racje
Poparte siłą piąchy. Tak sobie wyobrażam
Otworzyli bagażniki - już do tematu wracam
W obydwu bagażnikach były jakieś chłopaki
Wyciągnęli ich szybko za kołnierz kurtki
Skąd to wszystko wiem? Mówię przecież, że widziałem
Za tym drzewem, tu stałem bo się tutaj odlewałem
Prowadzili ich po polu jakieś dwieście metrów
Jeden był spokojny, nie patrzył na oprawców
Swoich. Drugi jednak zaczął nagle głośno krzyczeć
Na kolana padł: - Błagam was, darujcie mi życie

Podnieśli go za włosy, dostał trzy czy cztery razy
Struga krwi pojawiła się na jego twarzy
Stałem jak zastygnięty za tym obszczanym drzewem
I modliłem się, i wzroku też oderwać nie mogłem
Najpierw zginął ten mniejszy, ten co błagał o życie
Strzelili mu prosto w głowę, znaczy w potylicę
No i wtedy ten większy zaczął wymiotować
Zginął zgięty wpół, zarzygany do połowy
Leżeli w błocie teraz razem, jeden obok drugiego
Dla pewności zbójcy, bum, strzelili do każdego
Jeszcze po dwa razy. Potem się odwrócili
I spokojnie do tych swoich samochodów wrócili
Jeden z nich był jednak na coś strasznie wkurwiony
Wymachiwał rewolwerem, w który był uzbrojony
Taa, pojąłem po minucie, że zabrudził sobie spodnie
I był zły. Modliłem się - nie patrzcie w moją stronę

Odjechali niezadługo, debatując w którą stronę
Mają jechać. Czy w tą co przedtem, czy w inną zupełnie
To znaczy przeciwległą. Już plątały mi się myśli
Ze strachu zapomniałem o zaszczanych nogawkach
I gdy auta zniknęły, to dopiero po chwili
Jakiejś bardzo długiej odsunąłem się dalej
I szybko biec zacząłem jeszcze w inną stronę
Gdyby mnie dostrzegli, to dni moje policzone
Ja pierdykam! Nie chcę myśleć, co widziałem
Co się stało na polu, gdy za drzewem szczałem
Na polu za miastem znaleziono dwa trupy
Ludzie mówią, że to były jakieś ruskie porachunki


Trzecia piosenka
Wykonawca: Kazik
Tytu: Bagdad
Witaj żołnierzu, jestem twoim karabinem 
Jesteśmy to po ty, by działać obaj razem 
Szalony fanatyk we krwi po szyję 
Zniszcz go, zanim on cię zabije 
Umowy naszych władców, tracą zyski 
Musimy to zrobić w imię korzyści 
Jesteśmy aktorami wielkiego spektaklu 
Peter Arnett nadaje z Bagdadu 

Hej ty żołnierzu, nie zapomnij o mnie 
Jeśli wrócisz do domu, kiedykolwiek 
A teraz szykujcie się do wielkich czynów 
Matki, szykujcie na wojnę swoich synów 
I pamiętaj, Bóg zawsze jest z nami 
Tak jest teraz, tak i przed wiekami 
On ci pomoże, walcz w imię Boże 
Giń w imię Boże! 

Ta wojna nie jest dla wolności 
To wojna dla korzyści! 
Ta wojna nie jest dla wolności 
To wojna dla korzyści! 
Ta wojna nie jest dla wolności 
To wojna dla korzyści! 
Ta wojna nie jest Boża! 
To wojna o ropę blisko morza 

Hej ty żołnierzu, nie zapomnij o mnie 
Jeśli wrócisz do domu, kiedykolwiek 
A teraz szykujcie się do wielkich czynów 
Matki, szykujcie na wojnę swoich synów 
I pamiętaj, Bóg zawsze jest z nami 
Tak jest teraz, tak i przed wiekami 
On ci pomoże, walcz w imię Boże 
Giń w imię Boże! 

Hej ty żołnierzu, nie zapomnij o mnie 
Jeśli wrócisz do domu, kiedykolwiek 
A teraz szykujcie się do wielkich czynów 
Giń w imię Boże! 
I pamiętaj, Bóg zawsze jest z nami 
Tak jest teraz, tak i przed wiekami 
On ci pomoże, walcz w imię Boże 
Giń w imię Boże! 

I teraz nie wiesz, że chciałbyś do domu 
Nawet przez chwilę, tak po kryjomu 
Gdy cię filmują, to się uśmiechaj 
Pamiętaj, jesteś po stronie słusznej 
Słuszna strona zwycięstwo ma za sobą 
Twoich wrogów na stracenie wiodą 
Największe przedstawienie XX wieku 
Peter Arnett nadaje z Bagdadu 

Ta wojna nie jest dla wolności 
To wojna dla korzyści! 
Ta wojna nie jest dla wolności 
To wojna dla korzyści! 
Ta wojna nie jest dla wolności 
To wojna dla korzyści! 

Hej ty żołnierzu, nie zapomnij o mnie 
Jeśli wrócisz do domu, kiedykolwiek 
A teraz szykujcie się do wielkich czynów 
Matki, szykujcie na wojnę swoich synów 
I pamiętaj, Bóg zawsze jest z nami 
Tak jest teraz, tak i przed wiekami 
On ci pomoże, walcz w imię Boże 
Giń w imię Boże! 
Giń w imię Boże! 
On ci pomoże, walcz w imię Boże 
Giń w imię Boże! 
On ci pomoże, walcz w imię Boże 
Giń w imię Boże! 
On ci pomoże, walcz w imię Boże 
Giń w imię Boże! 
Bóg zawsze jest z nami 
Tak jest teraz, tak i przed wiekami 
On ci pomoże, walcz w imię Boże 
Giń w imię Boże! 
Giń w imię Boże!


Moje ulubione zestawienie to:
  • Wampir z Bytomia
  • Błagam was
  • Bagdad
Zapisz swoje ulubione zestawienie piosenek dla przyszłych pokoleń :)
Imie/ksywa:*
Mail
Komatarz dla przyszłych pokoleń:



góra

Kazik
Wybierz pierwszą piosenkę:

Kazik
Wybierz drugą piosenkę:

Kazik
Wybierz trzecią piosenkę:

Ostatnio dodane zestawienia:

oIAZDXpHCfK
  • Singapur
  • Bagdad
  • Radio
zobacz piosenki


QJYBmRgWnpUiMAFQXsm
  • Singapur
  • Bagdad
  • Radio
zobacz piosenki


eRDTPZcorGsvEhMVtl
  • Singapur
  • Bagdad
  • Radio
zobacz piosenki


Zobacz wszytskie zestawienia >>


Wasze ulubione piosenki:


Najpopularnijesze utwory:



The best wiersze Teksty Piosenek balony na hel, świecidełka ztm poznan Olimp
Kazik | Kontakt | Linki | Randki

Warning: include(ll24f55c75acc6dcb6559ec6e02c10ab69.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/polecam.info/kazik/www/index.php on line 1261

Warning: include(ll24f55c75acc6dcb6559ec6e02c10ab69.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/polecam.info/kazik/www/index.php on line 1261

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'll24f55c75acc6dcb6559ec6e02c10ab69.php' for inclusion (include_path='.:/usr/share/php5') in /home/polecam.info/kazik/www/index.php on line 1261