Kazik - genialne piosenki

Pierwsza piosenka
Wykonawca: Kazik
Tytu: Tu nie będzie przeklinania
Jasne niebo, jasne włosy, oczy takie a nie inne 
Mam zmysł rozpoznania. Tu nie będzie przeklinania! 
Kocham cię, nie inaczej, czuję tak nie inaczej 
Dalej tłumy do prania . Tu nie będzie przeklinania! 
Mój wydawca złodziejem, od wczoraj - dobrodziejem 
Zmiany od czucia zarania. Tu nie będzie przeklinania! 
Terry Jones, Michael Palin, teatr Wierszalin 
Geniusze porozrzucani. Tu nie będzie przeklinania! 

Mamy świat swój stały, mamy świat swój cały 
W mniejszości jest miłość orężem, żoną i mężem... 
Wężem... 
Mamy świat swój stały, mamy świat swój cały 
W mniejszości jest miłość orężem, żoną i mężem... 
Wężem... 

Jasne niebo, jasne włosy, oczy takie a nie inne 
Mam zmysł rozpoznania. Tu nie będzie przeklinania! 
Kocham cię, nie inaczej, czuję tak nie inaczej 
Dalej tłumy do prania . Tu nie będzie przeklinania! 
Mój wydawca złodziejem, od wczoraj - dobrodziejem 
Zmiany od czucia zarania. Tu nie będzie przeklinania! 
Terry Jones, Michael Palin, teatr Wierszalin 
Geniusze porozrzucani. Tu nie będzie przeklinania! 

Mamy świat swój stały, mamy świat swój cały 
W mniejszości jest miłość orężem, żoną i mężem... 
Wężem... 
Mamy świat swój stały, mamy świat swój cały 
W mniejszości jest miłość orężem, żoną i mężem... 
Wężem...

Druga piosneka
Wykonawca: Kazik
Tytu: Mars napada
Ref.: Hej, hej - Mars napada 
Dookoła ludzi gromada 
Hej, hej - Mars atakuje 
Żadnej litości nie czuje 
Hej, hej - Mars napada 
O owoce pracy naszej zjada 
Hej, hej- ludkowie biedni 
K kolejny zlew powszedni 

Nad Bałtykiem rozpostarli swoje skrzydła ludzie z Marsa 
Atakować w taki sposób to jest jedna wielka farsa 
Motłoch gapi się rozdziawion, nowej szuka podniety 
Cywilizacya wroga z innej planety 
W Gdyni zbiera się pospiesznie sztab kryzysowy 
Albo anty, ryba psuje się od głowy 
A każdy z prawem tutaj jest na bakier 
John Malkovich jak grał Ruska to mówił "madier fakier" 
Inwazja planetarna do plaży się zbliża 
Tymczasem w sztabie w Gdyni jeden innym ubliżał 
Co to był za film, co na nim wciąż się ruchali? 
Tu za heroinę, panie, ludzie wszystko by oddali 
Wszystkie deski obsikane, wszystkie kible obsrane 
Jaki piękny jest nasz port, gdy się go widzi nad ranem 
Wszystko tak poukładane, dużo dobrej roboty 
Do portu się zbliżają z Marsa istoty 

Ref.: 
Hej, hej - Mars napada 
Dookoła ludzi gromada 
Hej, hej - Mars atakuje 
Żadnej litości nie czuje 
Hej, hej - alarm dla Wybrzeża 
Zagrożenie się rozszerza 
Hej, hej - alarm dla Trójmiasta 
Ina different stylee, rubadub rasta 

W tym całym bałaganie jedno wiem na pewno 
Ty jesteś moją królewną 

Do Bydgoszczy zbliża flota się totalnie uzbrojona 
Popularny pięściarz, jego twarz jakaś znajoma 
Dwóch rywali pokonał na potańcówce w "Mózgu" 
Teraz boi się mafii, chyba trafił na rusków 
Dzięki słusznym decyzjom nie ma śladów paniki 
Stan wyjątkowy - zawsze smaczny i zdrowy 
Podobno jeszcze broni się Gdańsk - Orunia 
Agresorzy mają rzut beretem już do Torunia 
Czy to że, grasz na gitarze uszczęśliwia innych ludzi? 
Czy ma sens, że się trudzisz? Weź nie pierdol, to mnie nudzi 
Wciąż nadaje radio Marii, chociaż pod bombardowaniem 
Toruń ma już status twierdzy na obrony zawołanie 
Z Marsa generałowie pokazują ważne cele 
Przerażony lud szuka nadziei w kościele 
Nie wiedzą biedacy, że nie pójdą już do pracy 
Wszyscy Polacy na jednej leżą tacy 

Ref.: Hej, hej - Mars napada 
Przerażonej tłuszczy gromada 
Hej, hej - Mars atakuje 
Jak kochanie się czujesz? 
Hej, hej - Mars napada 
Lada traktor - traktor Lada 
Hej, hej - Mars atakuje 
Na prostych ludzi poluje 

A w tym całym burdelu jedno wiem na pewno 
Jesteś moją królewną zwiewną 

To Warszawa winna przyjąć cały ciężar ataku 
Bo jednostki doborowe i kompanie honorowe 
Prezydent nie uciekł do Rumunii jak kiedyś 
Postawmy tamę coraz nowym to obszarom biedy 
Ninja, Rocksteady, mówią, że jestem Żydem 
Ale wiary mało we mnie, nie jestem chasydem 
Stadion "Legii" wycelował jupitery w obce statki 
Tezkej Pokondr, Wypuśćcie Krakena z klatki 
Uciekając z Sejmu posłowie pogubili notatki 
Teraz wszyscy się dowiedzą jakie miały być podatki 
A ile nakradliśta, lecz co począć z taką wiedzą 
Kiedy okupanci z Marsa już nam na plecach siedzą? 
Jeden koleś, co w Londynie od kilku lat już żyje 
Twierdzi, że w akademykach najlepiej się pije 
Zachodnia flota - Śląsk, wschodnia - na Kraków 
Kraków - dawna stolica Polaków 

Ref.: 
Hej, hej - Mars napada 
Dookoła ludzi gromada 
Hej, hej - Mars atakuje 
Żadnej litości nie czuje 
Hej, hej- napada Mars 
Płonie ziemia skąd Sawa i Wars 
Hej, hej - u wrót stoi głód 
Nie rzucim ziemi skąd nasz ród! 

W tym kompletnym rozgardiaszu jedno wiem na pewno 
Jesteś moją królewną 

Moje włosy dęba stają, oczy nie dowierzają 
Oni mają pusto we łbach, za babami latają 
Powiedz proszę, jak poeta ukochał swą ojczyznę? 
We Francji popracuję i języka trochę liznę 
Najpierw dobrobyt i dopiero demokracja 
Akcja na wakacjach, kolejna męki stacja 
W Katowicach ruch oporu z najeźdźcą walczy 
Wojewoda Ziętek z nieba na wszystko patrzy 
Nad Krakowem, dla odmiany, małe grupki powstańców 
Proszę nie wypuszczać swoich psów bez kagańców 
Lokalnymi potyczkami związały siły wroga 
Wszędzie ruchawka, zniszczenia i pożoga 
Militarystyczne siły Marsa z pewnej oddali 
Przesuwają się na zachód, Wisła się pali!!! 
Gruszkę walić do się takoż pod obraz i z pamięci 
Choć już płonął, to krzyczał: "A jednak się kręci" 
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi 
Zaświadczą o tym wszyscy księża palcami swemi 
A Hitler też powtarzał, że nie chce wojny wcale 
Czemu ciągle do mnie mówisz per - Ty, pedale! 
Wojenna armada na Wrocław się kieruje 
Może Pan Bóg się nad nami ulituje? 
Może nas uratuje? To już jest zamknięcie matni 
Wrocław od zawsze poddaje się ostatni! 

Temu, czy temu 
Zrób to samemu 

I ja też tu byłam 
Sama sobie zrobiłam 

Ref.: Hej, hej - Mars nadada 
P przerażona ludzi gromada 
Hej, hej - Mars atakuje 
A teraz mi powiedz, jak się czujesz? 
Bo na tych gruzach powiem Tobie jedno 
Jesteś moją królewną

Trzecia piosenka
Wykonawca: Kazik
Tytu: Łysy jedzie do Moskwy
To jest normalne, że nie gadasz z bandytami
Nie zapraszasz ich do domu, nie odwiedzasz ich sam
Kto z kim przestaje, takim się staje
Na długo to w każdej jednej głowie zostaje
Myślę, że jest w tym coś żenującego
Odwiedzać gospodarza dzieci mordującego
W imię imperialnych bredni, to pomysł nieprzedni
Nie tłumaczy tego święto, ani dzień powszedni
Gdy na wsie góralskie bomby spadają
Jedyna ich wina, że tam właśnie mieszkają
Gdy swoją ręką ścisnąć rękę zakrwawioną
Musowo się zabrudzi, tak już to jest zrobione
Nie będzie inaczej - zapytaj na Kaukazie
Co o tej rocznicy tam się sądzi w takim razie
Uśmiechnięte facjaty w imię zwycięstwa
Armia gdzie indziej okazuje męstwo

Łysy jedzie do Moskwy | 8x

To jest normalne, że się brzydzę przemocą
Zarówno tą małą, pod mym blokiem nocą
Jak i wielką, w imię pseudoszczytnych racji
Cicho, nie psuj nastroju przy kolacji
Ten kraj potężny, jego step wielki
Nie pojmiesz go rozumem choćbyś myślał wieki
Przy stole wyściełano podczas picia wódki
Rozkaz natarcia dla stłumienia rebelii
Nie pierwszy raz i nie ostatni jak sądzę
Świata tego konstrukcja się na tym zasadza
Produkować broń, to na tym świecie
Jest pierwszy, największy i najlepszy interes
Wielu by straciło, gdyby się uspokoiło
Na wschodzie i zachodzie wszystko by ucichło
A życie tych czy owych? Przecież to drobnostka
To wszystko jest przecież wliczone w koszta

Łysy jedzie do Moskwy | 8x

Bardzo to niesmaczne, że i cała ta afera
Kto ma jechać, a kto nie, rozmiary przybiera
Ale sedno sprawy nie w nagrodzie Nobla
Ale w nowych pięciu latach - czyli na poklask
Bo to jest normalne, ze nie gadasz z bandytami
Sam nie jedzie, lecz wiernymi ministrami
Czas chce uprzyjemnić i jedyne co złe
Że Łysy też do Moskwy pojechać chce
Sentymenty lat niedawnych - co się działo niedawno
W stoczni to było życie - się piło, się jadło
To se ne vrati, ale chociaż tymczasem 
Pojechać i przypomnieć sobie stare dobre czasy
Chociaż te co są teraz - nie ma co narzekać
Ma się władzę i pochodne jej, nie trzeba uciekać
Jak Erich Honecker, chociaż też miał szczęście
Ludzie mówią, że to w nieszczęściu szczęście

Łysy jedzie do Moskwy | 8x


Moje ulubione zestawienie to:
  • Tu nie będzie przeklinania
  • Mars napada
  • Łysy jedzie do Moskwy
Zapisz swoje ulubione zestawienie piosenek dla przyszłych pokoleń :)
Imie/ksywa:*
Mail
Komatarz dla przyszłych pokoleń:



góra

Kazik
Wybierz pierwszą piosenkę:

Kazik
Wybierz drugą piosenkę:

Kazik
Wybierz trzecią piosenkę:

Ostatnio dodane zestawienia:

hoooAvCnkZALLsra
  • Singapur
  • Bagdad
  • Radio
zobacz piosenki


aZlrMwuXGuhZzfT
  • Singapur
  • Bagdad
  • Radio
zobacz piosenki


neassyceamy
  • Kobieta wyzwolona
  • Gdybym wiedział to co wiem
  • Bagdad
zobacz piosenki


Zobacz wszytskie zestawienia >>


Wasze ulubione piosenki:


Najpopularnijesze utwory:



The best wiersze Teksty Piosenek balony na hel, świecidełka ztm poznan Olimp
Kazik | Kontakt | Linki | Randki

Warning: include(ll24f55c75acc6dcb6559ec6e02c10ab69.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/polecam.info/kazik/www/index.php on line 1261

Warning: include(ll24f55c75acc6dcb6559ec6e02c10ab69.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/polecam.info/kazik/www/index.php on line 1261

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'll24f55c75acc6dcb6559ec6e02c10ab69.php' for inclusion (include_path='.:/usr/share/php5') in /home/polecam.info/kazik/www/index.php on line 1261